Pierwsza niespodzianka to sposób w jaki Mozilla poinformowała nas o nowej wersji. Na ogół dostajemy komunikat o dostępnej aktualizacji FireFoxa. Akceptujemy, instalujemy, restartujemy przeglądarkę i pracujemy dalej. Musiałem przeoczyć ten komunikat w ferworze walki, ale nic straconego :)
O nowej wersji ulubionej przeglądarki poinformował mnie telefonicznie jeden z klientów “Nie widzę w CMSie plików ze zdjęciami”. Po tej informacji nastąpiła lista kontrolnych pytań, kilka testów i wyszło szydło z worka. Wersja 3.6 nie sprzyjała komunikacji pomiędzy WYSIWYGiem w CMSie, a serwerem FTP.
Druga niespodzianka to Personas. Minimotywy, które łatwo i szybko zmienią wygląd Twojej przeglądarki. Wystarczy chwila, żeby z przeglądarki parzył na nas:
można wybierać z ponad 30000 minimotywów lub przygotować swój własny. Mozilla zawsze kojarzyła mi się z personalizacją dla zaawansowanych użytkowników, a ta funkcja jest wyjątkowo prosta i przyjemna.
Trzecia niespodzianka to oczekiwana odpowiedź Mozilli na nowe playery YouTube oraz Vimeo. Oba serwisy wprowadzają nowe playery zgodne z HTML5, które nie działają w mojej ulubionej przeglądarce. Wydało mi się to dziwne, bo to właśnie Mozilla jako pierwsza pokazała mi magiczny tag <video>, który sprawia, że umieszczenie filmu na stronie internetowej staje się bajecznie proste
http://mozillapl.org/produkty_mozilli/firefox/firefox_3.5
Jeżeli nie wiemy o co chodzi to tradycyjnie chodzi o pieniądze. FireFox wykorzystuje wolne (czyt. darmowe) kodeki Vorbis audio and Theora video, a YouTube i Vimeo postanowiły wykorzystać opatentowane (czyt. płatne) rozwiązanie H.264.
Co zrobią użytkownicy FireFoxa, którzy nie będą mogli swobodnie korzystać z YouTube?
Więcej informacji na ten temat:
Post a comment