Już przynajmniej kilkaset razy zaznaczyłem taki checkBox bez zapoznawania się z treścią licencji. Czytanie (ze zrozumieniem) licencji na oprogramowanie jest czynnością godną masochisty. Na szczęście są wyjątki.
Do tych wyjątków z pewnością należą licencje Otherware. Pomysł polega na udostępnieniu oprogramowania w zamian za… powiedzmy przysługę :)
Poniżej kilka przykładów:
Beerware jeżeli spotykasz autora oprogramowania, z którego korzystasz, stawiasz mu piwo.
Postcardware to licencja, która w zamian za korzystanie z oprogramowania zobowiązuje Cię do wysłania kartki autorowi.
Careware wpłacasz dowolną kwotę na wskazaną przez autora organizację.
Catware ta licencja zobowiązuje Cię do godzinnej zabawy z kotem.
Greenware to licencja, której autor zobowiązuje Cię do dbania o siebie i środowisko poprzez np.:
- korzystanie z papieru do drukarek, który można ponownie przetworzyć;
- korzystanie z publicznego transportu;
- zaprzestanie palenia papierosów;
- ponowne wykorzystywanie plastikowych toreb;
- zaprzestanie kupowania produktów nieprzyjaznych dla środowiska;
- zaprzestanie korzystania z środków przeciw chwastom w swoich ogrodach;
- o ile to możliwe, korzystania z rowerów w dojazdach do pracy/szkoły.
Nie mogę się doczekać licencji SpamerKickWare.
Macie pomysły na inne licencje?
Inspiracja http://www.beste-freeware.de/english/freeware.html
WindowWare - licencja zobowiązująca do umycia okien (2 razy w roku przed świętami)
MoonwalkWare
SexOnTheBeachWare
MassageWare
GardenPartyWare
mogę tak bez końca
ale Catware dla mnie wygrywa :)